Co do rakiet to sie zgadzam ze ulatwiaja marsz... Ale zeby nie bylo szans na powodzenie wyprawy to lekka przesada. Sam od jakich kilku lat nosze sie z zamiarem zakupu tego sprzetu ale ceny sa dla mnie lekko zaporowe...Jezdze bez rakiet i jakos daje rade fakt ze czas przejsc czasem musze mnozyc przez osiem ale jak sie nie daje rady to zostaje namiot spiwor i inny sprzet ktory powinien sie znajdowac na takich wyprawach...Ale z niecierpliwoscia czekam na relacje Ezechiela na ten temat...Zamieszczone przez jeden z Pulpitów
Pozdrawiam ludzi Gór...


Odpowiedz z cytatem