Z punktu widzenia kogoś,komu średnie zasoby odwagi nie pozwalają na wypad w Bieszczady zimą i kto ma wiekszą wiedzę teoretyczną niż praktyczną w temacie zimowej włóczęgi stwierdzam,że cała akcja zapobiegawczo-ratunkowa została przeprowadzona rozsądnie i jestem przekonana,że niekorzystne echo wyprawy chłopców jest głośniejsze niż sama wyprawa.Panowie z GOPRu zrobili sobie miły spacer i tylko żałuję bardzo tych odmrożonych nóg i stresu.Mam nadzieję,że mimo wszystko zdążyliście zachwycić się zimą bieszczadzką..Ave!


Odpowiedz z cytatem