Pokaż wyniki od 1 do 10 z 32

Wątek: Gorgany. Pierwsze dotknięcie.

Widok wątkowy

  1. #7
    Bieszczadnik Awatar Henek
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    Rzeszow
    Postów
    1,003

    Domyślnie

    . wstaje nowy dzień

    Poranek. Przez okna przebijają słoneczne promienie. Przebijają na tyle mocno że szybko wyciągam się ze śpiwora i podchodzę do okna.
    NIEMOŻLIWE. Jednak stało się możliwe.
    Zamiast wczorajszej szarugi słońce oświetla górskie szczyty.

    Nie wiem co to za szczyty , ale wiem że trzeba ruszać jak najszybciej.
    Pakujemy się migiem , budzimy gospodarza aby jeszcze raz opowiedział jak mamy iść. Wczoraj wieczorem oglądając mapę tłumaczył
    co jest rzeczywistością a co wymysłem wydawców mapy pt. Gorgany.
    Teraz wsłuchujemy się dokładnie w to co mówi Witja
    Mimo wczesnej pory (ok.6 rano) wyszedł z nami aby doprowadzić nas do właściwej ścieżki.
    Osmołoda jest miejscem gdzie rzeczka Mołoda wpada do Łomnicy. Obydwie mają górski charakter a po wczorajszych opadach wręcz kipią nad przykrytymi kamieniami. Mijamy składowisko potężnych rur i wchodzimy na to co kiedyś było mostkiem wąskotorówki nad Mołodą. Jeszcze z 10 minut i jest przejście w krzakach tym razem wiszącą kładką nad Łomnicą. Tu rozstajemy się z naszym gospodarzem.
    Scieżka prowadzi na górę Wysoką.
    Wysoka jest nie tylko z nazwy ale naprawdę jest wysoka. Mamy do pokonania ponad 1000 metrów w pionie.
    Wyraźna ścieżka zdecydowanie pnąca się do góry doprowadza nas po trzech godzinach do domku myśliwskiego. To okazja do odpoczynku i posiłku.

    A jest po czym odpoczywać . Wyżej nie będzie już wody gotujemy więc ostatnią zupkę.
    Ruszamy dalej. Wkrótce gubimy ścieżkę ale wyczucie naprowadza nas z powrotem na nią. Zaczyna się kosówka, nazywana przez miejscowych alpiką.
    Te nieznane w Bieszczadach iglaste krzaki mocno utrudniają przejście. W miejscach gdzie że były kiedyś przecinane nie jest jeszcze żle. Nie wyobrażam sobie
    Jak można by iść „na dziko” przez nią. Pokręcone, poplątane dołem silne konary zakończone igłami uderzającymi po twarzy.
    Na szczęście są obeschły po wczorajszym, bo po deszczu nie zazdroszczę nikomu.
    Jesteśmy już powyżej granicy lasu. Odsłaniają się przestrzenne widoki. Jest czym oddychać.
    Rzeczywiście „śmiało zarysowane , oddzielone głębokimi dolinami” jak pisał Orłowicz
    Przed nami Wysoka. Dominuje w niej szarość kamiennych zboczy.
    Wkrótce stąpamy po tych kamulcach najczęściej oblepionych zielonkawymi porostami.
    To jest ten gorgan. Tak więc jesteśmy w Gorganach.

    ciąg dalszy wkrótce
    Załączone obrazki Załączone obrazki

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Gorgany zimą
    Przez Basia Z. w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 08-01-2009, 21:46
  2. Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 01-09-2008, 19:54
  3. Gorgany 2006
    Przez buba w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 05-04-2007, 10:13
  4. Pierwsze grupy nocowały w Chacie!
    Przez *beata w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 02-12-2004, 14:48
  5. pierwsze wrazenia z chata...
    Przez Wojtek w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 13-10-2002, 16:24

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •