To i ja coś dorzucę w temacie - póki jeszcze mam dostęp do netu na co dzień ...

Również pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich, którzy zagościli w Chacie na "wodnikach". Powiem dwie rzeczy. Pierwsza - impreza przednia - a jakże. Druga - ta cisza i spokój, kiedy wszyscy opuścili Chatę w niedzielę - bynajmniej zniewalające...
No i długa wieczorna rozmowa z Marasem, bardzo pouczająca. Cieszę się, że zostałem do poniedziałku.

Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich. Do zobaczenia na górze.

Piotrek