Cytat Zamieszczone przez basior
Wracając: nie uważam, żeby "akcja edukacyjna na Tarnicy" była z gruntu złym pomysłem, ale jednak to edukacja dzieci jest sprawą kluczową i to z niej powinni być rozliczani przede wszystkim ludzie Parku. Bo starych przyzwyczajeń w pewnym wieku się nie zmieni i nic tu nie da drukowanie po 100 razy regulaminu parku na biletach. "Turysta" lekceważący przepisy czy też elementarne zasady przyzwoitości nie będzie przestrzegał regulaminu tylko dlatego, że będzie go miał wydrukowanego na biletach.
Jak sie nie wie że coś takiego jak regulamin istnieje, to trudno wymagać jego przestrzegania. Więc pewnie lepiej by dawać turystom jakiś wyciąg z regulaminu niz nic nie mówiące logo PAN Parks i listę telefonów praktycznie do nikąd ?
A co do złych przyzwyczajeń - napewno ich nie wyeliminuje się , jeśli nic sie nie będzie robić. A na terenie BdPN tak praktycznie jest.

Oczywiście rozumie koncepcję Basiora, jest sensowna. Jeśli dobrze rozumię nie proponuje on stawiania posterunków kontrolnych w rejonie Soliny by "wyłapywać" tzw. stonkę, jeśli "kolorowy zawrót głowy" nie dotrze do granicy BdPN to i ta "stonka" tam nie dotrze, bo nie będzie tam tego co lubi. Przecież nikt nie chce nikomu zabraniać chodzenia na Tarnicę, ale to chodzenie powinno odbywać sie na jednakowych dla wszystkich zasadach. Tylko że to tak samo sie nie zrobi.