Boże mój mam się usprawiedliwiać tylko dlatego że zarabiam. Oczywiście, że to robię. Powiem więcej, ja kocham zarabiać, a raczej wydawać. Kocham swoją prace ale nie ukrywam. Mam jedne z najdroższych usług przewodnickich w Bieszczadach i sprzedany sezon. To na marginesie.
Tak z tego co wiem to firmy prywatne chronią przyrodę w Bieszczadach. Michale rzeczywiście potraktowalęs nas w rękawiczkach. Bieszczadzkie standarty są czesto następujące :nieszczelne szambo i ścieki nieoczyszczone do rzeki. Czsami trudno przejśc np w Olszanicy koło rzeczki. Tak cuchnie.
Derty zrozum firma holenderska wypracowała pewną koncepcję, zdobyła poparcie szanowanych instytucji i robi coś dobrego. Oczywiście zarabia i pozwala zarobić innym. Co w tym złego? Czy zgodziłbys się pracować zadarmo?. Wątpię w to.
Panie Boże strzeż nas przed ingerencją władz państwowych i samorządowych w sferę turystyki. Napatrzyłam się dość. Holenderska firma promuje Bieszczady i nasza turystykę w sposób prefekcyjny. W chwili obecnej najwięce na promocję wydają firmy prywanej. Pod tym względem jestem na drugim miejscu. Obecnie jestem na skraju bankructwa z tego powodu. Na samorządy za bardzo nie można liczyć, ewentualnie wydają fordery o swoich gminach. I ja mam miec im cos za złe
Dziwnie się czuję występując w roli cenzurowanego. Oczywiście nie rozmawiałam o tym z kolegami. Nie widzę powodu dlaczego maja udowadniać że nie są wiebłądami. Jest takie stwierdzenie po efektach ich poznacie. Efektem jest między innymi to, że kolega do 15 jest zajety oprowadzaniem grup holendeskich.. Nic dodac nic ująć.
Nie zmieniłam sensu wypowiedzi. Poprawiałam błędy.