Cytat Zamieszczone przez lucyna
Panie Boże strzeż nas przed ingerencją władz państwowych i samorządowych w sferę turystyki. Napatrzyłam się dość. Holenderska firma promuje Bieszczady i nasza turystykę w sposób prefekcyjny
Oczywiście można sobie wyobrazić sytuację że administracja rządowa i samorządowa nie będzie ingerować w turystykę. Natomiast nie można sobie wyobrazić sytuacji gdy te władze nie będą ustanawiać reguł ochrony przyrody. Przecież nikt nie broni rozwijać turystyki w Bieszczadach ale w ramach wyznaczonych obowiązujacym w zakresie ochrony przyrody prawem. A z programów w ramach PAN Parks można wyczytać iz tu chodzi także o zmianę obowiązujących reguł ochrony. Np. by budować wyciągi i trasy narciarskie na Jasło i na Beskidnik przy granicy BdPN musi spowodować wycięcie m.in. lasów m ających charakter wodochronnych. Mnie zastanawia jak można do 15-tej jako pracownik BdPN "walczyć" o rozszerzenie granic parku, a po 15-tej wręcz przeciwnie - dążyć do złagodzenia rygorów ochronnych w otulinie parku. A co do "promowania" Bieszczadów przez PAN Parks - mieszkam poza Bieszczadami ale nie zauważyłem. Natomiast widzę gdy jadę w Bieszczady m.in. na tych smiesznych karteluszkach dodawanych do biletów, z rzekomo waznymi dla turysty numerami telefonów czynnych od 7-mej do 15-tej i to w dni robocze. Pisałem o tym ale powtórzę jeszcze raz - nie można by za te same pieniądze wydrukować co wolno a co nie wolno na terenie BdPN co byc może zmieni zachowanie niektórych odwiedzających Tarnicę czy Połoninę Wetlińską ?