Ja też chcę się przyłączyć do tych, którzy namawiają Michała do odzywania się od czasu do czasu na Forum. Czasem nawet kilka prostych zdań może zwrocić myślenie innych na nowe i może lepsze tory :) Więc się tak Michale stąd nie oddalaj szybko :)Zamieszczone przez WueM
Oj święte słowa...mamona walcem się toczy. W dodatku często jedynym sprawdzianem trafności inwestycji jest sama inwestycja. Czyli - musi się zbudować wyciąg na Jasło, abyśmy mogli się przekonać o biznesowych i przyrodniczych skutkach tej inwestycji. Nikt, kto marzy o tłumach w Bieszczadach (notabene najgęściej zaturyścionych spośród wszystkich PAN parków) nie może powiedzieć, że zależy mu na unikalnej przyrodzie tego regionu. To się nie skleja. Budowanie wiosek turystycznych, ściąganie dodatkowych turystów, budowa wyciągów, to napewno nie są sposoby na lepszą ochronę tłamszonej przyrody. A włączanie się w ten proces jednostki administarcji państwowej powołanej do ochrony walorów przyrodniczych zawsze budzi wiele pytań i podejrzeń. Mnie chodzi tylko o jasny obraz tej sytuacji - z pięknych słówek na stronach BdPN nic nie wynika.Zamieszczone przez WueM
Nie chcę prorokować co do przyszłości Bieszczadów. Jeno przypomnę namolnie, jak wygląda Beskid Zachodni - na pewno nie stał się Mekką zagranicznych turystów.
Ha! Ja już obowiązek spełniłem wobec Juniora - pokazałem dzikość, jeżynobranie wykonaliśmy, Otryt przemierzyliśmy, w namiocie się utytłaliśmy, a i w Kolibie świt odhaczyliśmy :D Lecz zmartwiła mnie podczas tej wędrówki myśl, że może któregoś dnia BdPN powie: nie ma wstępów na następujące szczyty dla indywidualnych turystów wtedy to a wtedy, bo na ten okres 350 wycieczek zorganizowanych jest wpisanych i limity osoboszczytodni są przekroczone!! Piękna wizja...nie ma co :DZamieszczone przez WueM


Odpowiedz z cytatem