Mam taką dziwną myśl,którą wrzucę na rozgrzewkę.
Ze trzy-cztery lata temu(może nawet dawniej) od kumpla z "wnętrza" BdPN-u usłyszałem że w Tarnawie Niżnej ma powstać tzw "wzorcowa wioska BdPN".Faktycznie, jest tam oczyszczalnia ścieków,dużo prądu,ujęcie wody(wszystko po Iglopolu) a nawet plan zagospodarowania przestrzennego,więc miejsce doskonałe.Ale, myślę sobie,stajnie rozbierają,stary hotel też,pewnie to ściema z tą wioską,przecież to Park Narodowy, a w Parku Narodowym nie wolno budować wiosek...Teraz słyszę o PAN Parks...
Pomyślałem że na ich miejscu zrobiłbym tak:znalazłbym odpowiedni park narodowy,najlepiej nie obstawiony inwestycyjnie i dziki w miarę w stabilnym kraju.Na obrzeżach parku oczywiście można inwestować ale ziemię trzeba kupić,jest konkurencja i w ogóle.A w parku konkurencji nie ma bo przecież w parkach narodowych nie można budować wiosek...
Tak więc mając już na celowniku park zwróciłbym się do dyrektora tegoż parku :
Ja:Drogi Panie ,nasza superekologiczna Fundacja chciałaby pomóc w rozwiązanu turystycznych i ekologicznych problemów na Pańskim terenie.Dzięki naszym inwestycjom (ma Pan taki bezużyteczny teren po Iglopolu)i Certyfikatowi przyjadą zamożni turyści zagraniczni,ograniczy się ruch na połoninach,miejscowym będzie się żyło dostatniej.
Dyrektor: Ależ w parku narodowym nie wolno budować wiosek!
Ja: NIech Pana o to głowa nie boli,stworzy się Strategię,Opracowania itp,no i oczywiście nada Certyfikaty konkurencji,a miejscowym pracę.No kto zaprotestuje przeciw tak wzniosłym celom?
Dyrektor:Tak, to wspaniała perspektywa.Do roboty
Taka myśl mi pzreszła przez głowę,ale w niej nie zagościła na długo bo przecież park narodowy powołany jest do ochrony przyrody a nie do budowy wiosek...
Pozdrav