ziuuuziuuuziuuu... Kurcze.... aż mi zimno :) jak sobie przypomne, jak zmarzłam w trasie do UG przez Rawki... w śniegu po szyję prawie... buuu... I kiedy w końcu zdążyłam na Czarta to zamówiłam pierogi, żeby "odtajać" :)

Żałuję, że nie mogłam z wami pomaszerować choć jeden dzień.
Piszcie, piszcie!
Pozdrawiam :)