Wiem, wim, ze powinienem, ze chce, ze sie sni po nocach
(no moze to przesada, ale dobrze brzmi).
Mistrzowtwa obejrze metoda tradycyjna, chyba ze przyjdzie huragan i prad padnie na pysk,
i juz mam Otryt
W tamtym roku Wilma nam zalatwila 5 dni Chaty za darmo - wieczory przy swiecach, radio na baterie, woda z banki, kuchenka na resztke gazu sprzed kilku lat, kibel hymmm... no jak popadlo
A jednak XIX wieku troche zal !
(ew. 2-giej polowy XX na Otrycie)

Noc, ciemno, mroz, wilcy wyja a karawana rusza dalej ...
pozdrowienia
Z