A tak, żeby było po sprawiedliwości: "W Karczmie w Mucznem galeria portretów bieszczadzkich zakapiorów stanowi jedną z atrakcji. Jędrek zwany Połoniną, Zdzichu – Król Gór i zmarły właśnie Majster Bieda, domorośli artyści i włóczędzy patrzą na nas jak żywi. Coraz mniej ludzi wie jednak, kim byli. To już dziewięć lat, jak odszedł Zdzichu, i dziesięć, jak Połoninę potrąciło auto (kierowca był pijany, Jędrek też). Żywą legendą jest Prezes z Chmiela, założyciel hipisowskiej Rzeczpospolitej Caryńskiej. Żyje, bo się ustatkował"
Kto zna tę karczmę w Mucznem?
Taki wystrój jest w "Jaskini Zakapiorów" nad Soliną. Gospodarzem w Jaskini jest Andrzej Lach.
Znowu drukuje się nie sprawdzone do końca informacje. Czyżby chodziło o uatrakcyjnienie Mucznego i Siedliska Carpathia? Jest to bardzo prawdopodobne.
A tak na marginesie w całości zgadzam się z Anyczką. Mamy podobne zdanie na temat wędrówek po Bieszczadzie i nawet od czasu do czasu uda nam sie spotkać daleko od ludzi.

Pozdrawiam