Macie rację, dla masowego turysty-wczasowicza Bieszczady to Solina, szybki spacer do Lutka na połoninę, ewentualnie rundka na Halicz i Tarnicę i tyle i oczywiście w sezonie lub długie "łykendy", jakoś nie boję się by tłumy zaczęły biegac po ścieżynkach Anyczki przez cały rok. Pozdrawiam.