A może by tak zrobić (scecjalnie dla feministek) na Otrycie jeden dzień pt zamiana ról faceci sprzątają gotują zmywają, zajmują łazienke na cały boży dzień, podczas gdy kobiety(czytaj zapalone feministki) budują "robią" drewno, chodzą po dachu a na koniec spożywają męskie ilości alkoholu. Ja chętnie obejme na ten dzień wachtę w kuchni, a pośiłek który przygotuje będzie proporcjonalny do osiągnięć równoupośledzonej tj równouprawnionej grupy