Bardzo szlachetna idea renowacji cmentarzy i ratowania nagrobków bardzo mi się podoba i jak to jest napisane w nawiasie powinna być wspólną akcją podjętą na bardzo szeroką skalę także przez organizacje i media o szerokim zasięgu. Nie ma znaczenia kto z jakiego środowiska pochodzi wręcz będzie to sprzyjać poznawaniu się i przełamywaniu uprzedzeń, które objawiają się chćby na marginesie tej i podobnych dyskusji.
Zastanawiam się wielokrotnie nad sensem ratowania w Bieszczadach żołnierskich cmentarzy z I Wojny, jestem osobiście jak najbardziej za, choć nawiązanie do rozmachu nekropolii z Beskidu niskiego jest raczej niemożliwe a może niepotrzebne. Przydałyby się jednak solidne krzyże z opisem kto, kiedy walczył i kiedy poległ. Gdybym na przykład wiedział, że: w dniach od 15-20sierpnia 2013 będziemy budować symboliczne wejście na cmentarzu na Jasielniku i poprawimy połamany krzyż, to pewnie bym przyjechał. W dobrym roku powinny być już rydze i prawdziwki, zakwaterowanie można by znależć w schronisku, w Zagrodzie bądż gdzie bądz. Myślę cały czas o Smolniku nad Osławą. Termin do uzgodnienia i pytanie jak to wygląda pod względem prawnym?