O raju, pominąłem jeszcze jednego chłopaka... Kobrę. A w ogóle to wpadliśmy też na 2 godziny do Rajskiego (trochę grzebnęliśmy na cmentarzu, takie szybkie czyszczenie, ale bez chemii) i... dajcie pomyśleć..., może czas zacząć zbierać pieniądze na kapliczkę na Horbku? która chyli się ku upadkowi groźnie...
A wiecie Wy, że spora część Rajskiego należała do Szarytek, a u tych Szarytek, wedle mojej wiedzy, służył przed wojną dziadek Kapes, nieżyjący od lat tata pani Kapesowej (która mieszka w Berehach), który to przekazał mi dwa kute krzyże z cerkwi i - być może - dzwonnicy w Berehach...


Odpowiedz z cytatem