Powrót do marzeń o Bojkowszczyźnie, sezon XXVI Magurycza: wróciliśmy wczoraj z Boberki, ja, Olga Solarz i Tomek Rozbicki. W sumie był to prolog sezonu. Dotarliśmy na cmentarze (cerkiewny i grzebalny) w Dydiowej i udało nam się zrobić co nieco przy pięciu nagrobkach tamże (4 na grzebalnym, 1 na cerkiewnym). Wszystkie leżały. Wszystkie stoją, a 3 krzyże poklejone, choć jeden z nich musi poczekać na uratowanie cokołu, który - póki - co nie nadaje się do zamontowania na nim krzyża. Samo dotarcie do Dydiowej ze sprzętem, a takoż dostarczenie tam poklejonych krzyży było przygodą, możliwą dzięki Anatolijowi Biżykowi z Boberki, który udostępnił nam poza swoim "wszędowjeżdżającym" Gazem ciężarówką także swój warsztat i ręce pomocne. Pomagali też Wasyl i Wołodymyr pogranicznik. Przy okazji odwiedziliśmy cmentarze w Jabłonce Wyżnej, Szandrowcu, Turce, Rozłuczu, ale przede wszystkim w Tarnawie Niżnej, gdzie musieliśmy przedostać się bez pozwoleń niezbędnych! Do Tarnawy Wyżnej też dotrzemy, podobnie jak do Żurawina i Łokcia, wszystko w swoim czasie. Powrót do marzeń? Marzyło mi się 22 lata temu, żeby zacząć remontować cmentarze na wschodnim brzegu Sanu i... zaczęliśmy :).


Odpowiedz z cytatem