Partyzancie ! cmentarze z I W.Ś w B.N. a w Bieszczadach , to jak sam dobrze wiesz- to dwie różne''bajki''. W B.N. prowadzona była potężna akcja , ze swym administracyjnym sztabem i nakładem środków. Do dziś imponuje swym rozmachem. Obecnie wiele z nich, znajduje się pod opieką gmin. W mojej okolicy jest parę - są systematycznie czyszczone, porządkowane .
Te bieszczadzkie są ziemne. A że oddalone, skryte po lasach i na odludziu , nie przetrwały.
Najprościej - należy je odnajdywać i odkrzaczać . To najmniejszy nakład pracy. Wymaga tylko dobrych chęci, czasu by poświęcić, parę litrów paliwa do kosy czy piły. Inną sprawą jest próba ingerencji w substancję tam zastałą. Dobre chęci tutaj nie wystarczą. Szymon i my, często jesteśmy świadkami takich prób naprawy ''domowymi ''sposobami. Przynoszą więcej szkody niż pożytku !!
Dam prosty przykład - cmentarz w Długim w B.N - owszem ogrodzony , w miarę odnowiony ...ale DLACZEGO część cmentarza ....została zza ogrodzeniem ???? Inną sprawą jest dewastacja tego co pozostało, kradzieże krzyży.....