Drogi Kubo...Zamieszczone przez jacob.p.pantz
Faktem jest że specyfika sacrum (jeśli mogę tak w skrócie ująć) kirkutu żydowskiego jest znacznie bardziej wrażliwa niż na cmentarzach chrześcijańskich. I nie ukrywam że jeśli temat rozptrywać ściśle literalnie to postualty zachowania dziedzictwa żydowskiego mogą nie zbiegać się w pełni z postulatami sacrum. Myślę jednak że najwięcej mówi sama nazwa FODŻ - Fundacja OCHRONY Dziedzictwa Żydowskiego, nie zaś fundacja przemijania dziedzictwa żydowskiego. W gesti działania tej fundacji są TAKŻE KIRKUTY. (Fundacja ta wsparła nasze działania podejmowane na kirkucie w Baligrodzie.)
Nasze działania mają głównie charakter OCHRONNY (czyt: ratunkowy, tzn. zabezpieczenia przed dalsza degradacją. To nawet nie jest renowacja sensu sticte, która profesjonalnie kosztowałaby gruuuube pieniądze.)
Więc myślę że słowa pilarze, przecinka nie znajdują uzasadnienia dla niepokoju, zwłaszcza gdybyś zobaczył kirkut jako totalnie zarośnięty busz nie do przejścia (na większości jego obszaru).
Zauważę także że wśród samych środowisk (l.mn. - sic) żydowskich nie ma jednego w pełni zbieżnego stanowiska, np: rozmawiając z przedstawicielem Komisji Rabiniczej nie negował on prac żadnych prac w uporządkowaniu zadrzewienia (przecinki), podczas gdy przedstawiciel Polskiej Uni Studentów Żydowskich powoływał się że nie można wyciąć niczego co ma grubość większą od średnicy palca.
Podam też przykład praktyczny przykład kolizji zasad ze strony na którą się powołałeś. Napisano wśród zasad:
"Dopuszcza się:
3. w uzgodnieniu z Komisją wytyczanie alejek,
Zakazane jest:
1. kopanie gruntu"
...Tylko że Drogi Kubo, o ile nie wypionujesz macew (nie da rady zrobić tego bez wkopania szpadla) to wobec tego nie poznasz układu rozmieszczenia grobów i komisja nie da rady wytyczyć alejek z poszanoweniem grobów.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy, że po wypionowaniu macewy okazuje się, że stoi ona na środki aktualnie istniejącej tam ścieżki. Czyli że wszyscy dotychczas chodzili po grobie!
Kolejny przykład kolizji związany z budową ogrodzenia kirkutu:
"Zakazane jest:
1. kopanie gruntu"
FODŻ w rozmowach wyraża zainteresowanie ogrodzenia kirkutu. Otóż gdybyś zobaczył kirkut w Baligrodzie - jak bardzo droga wryła się w obszar kirkutu - to zrozumiałbyś że najprawdopodobniej nie będzie możliwe stworzenie ogrodzenia bez wkopania szpadla na kirkucie (a tylko na samej granicy kirkutu). Ja zaś nie znam możliwości zorganizowania ogrodzenia lewitującego w powietrzu.
Takich kolizji postulatów i zasad znalazłoby się jeszcze kilka... jak w życiu.
Myślę że tu wszystko należy ważyć z jakimś kompromisem, bo zapewniam że każdy z pracujących na kirkucie dobrze zdaje sobie sprawę w jakim miejscu pracuje. Osobiście propnuję aby mieć liczącą się opinię przyłożyć własnych rąk do realnej pracy (choćby cegiełka to też realny wkład dla tych którzy nie dadzą rady osobiście - za te jestem wdzięczny forumowym darczyńcom podczas zeszłorocznej akcji:), miast udzielać się tylko klikaniem.
Zapraszam do Baligrodu. Każda para rąk i osobisty wkład jest na wagę złota.


Odpowiedz z cytatem