Nie trzeba było być agentem Mosadu żeby dokopać się do informacji o akcji. W wątku podane były linki ( demq ma w swoim profilu link do stronki) - każdy wie gdzie szukać Magurycza- a jak nie wie to za przeproszeniem wpisuje w google i wyszukiwarka sama wyszukuje. Najlepsze jest zaangażowanie po akcji. Ja osobiście czuję się podle i publicznie mówię mea culpa - bo miałam dojechać na weekend a nie udało mi się.Za to ogladam zdjęcia i podziwiam kawal dobrej roboty. A w sierpniu zobaczę na żywo.
Także nie szukajmy problemów.


Odpowiedz z cytatem