znaczy sie jesteście współlokatorami? Tak z ciekawości pytam...
Planuję z początkiem sierpnia obadać sprawę kirkutową (jakoś tak z sentymentu tam wracam), jak bertrand pozwoli to udokumentuję spostrzeżenia, a nie, to piwko w milczeniu chlapnę i wspomnę co było i pamiętam