Ajajaj, zapomniałem podziękować Wackowi Dutce z Gorlic, który za darmo przewiózł nasz sprzęt do i z Baligrodu (to w sumie ze 600 km...), a nadto ofiarował nam ze 200 litrów wody pitnej i wszystkim wolontariuszom, co pracują ponad normę przewidzianą przez głupawą ustawę o wolontariacie, a to: Maćkowi, Natalii, Magdzie, Heniowi, Malowi, Karolce, Rybie, Markowi "Mańkowi" i wszystkim zapomnianym, hehehe