Szymon, widziałem, że na twym rodzimym podwórku konkurencja Ci rośniehttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...0846328f6.html
Szymon, widziałem, że na twym rodzimym podwórku konkurencja Ci rośniehttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...0846328f6.html
Ostatnio edytowane przez Recon ; 04-12-2009 o 23:36 Powód: poprawa błędu
Piotrze
zerknąłem na to zdjęcie i... nie bardzo wiem w czym rzecz
Ten krzyż wygląda jakby był "remontowany", ale jakoś jakby nie do końca, bo jego podstawa tkwi w ziemi, a krzyż żeliwny wydaje się cokolwiek zniekształcony (może w wyniku spawania?) i chyba tam na cokole jakaś dolewka jest betonowa... no i to malowanie...szkoda kamienia...
Tak przy okazji: o konkurencji można mówić, kiedy o komercyjnych działaniach jest mowa..., a Magurycz działa wyłącznie społecznie... tak poza tym, to cieszy mnie, że jest więcej niż dawniej ludzi chętnych do ratowania kamieni, byle robili to mądrze, nie za pomocą betonu i farb...
Wielu ludziom pomagamy w miarę możliwości, wielu też popchnęliśmy do działań...
Innymi słowy o żadnej konkurencji nie może być mowy, chociaż mam nadzieję, że w olimpiadzie społecznych naprawiaczy nagrobków wygralibyśmypóki co
![]()
Ja to się wybieram, a dojechać nie mogę na żadną akcję... Chyba mi pozostanie wpsarcie na konto, a szkoda, bo to fajny pomysł i fajne przedsięwzięcie, chętnie bym wzioł udział, ale mnie wygnało za granice i nieprędko wrócę :(
Mili darczyńcy, obecni i przyszli - mam nadzieję. Kamienie, w których zapisana jest prawda starowieku już się cieszą, że po 20 latach znowu pomożemy im oddychać i nie starzeć się tak szybko jak my się starzejemy.
Na dzień dzisiejszy mamy 1450 PLN, a to prawie połowa potrzebnej kwoty.
DZIĘKUJEMY![]()
Zostały 3 miesiące, wierzę, że zdążymy uzbierać 3000 tysiące. Jak będzie więcej to się nie zmartwimy, zrobimy przy okazji coś jeszcze
Uprzejmie proszę tych z was, którzy nie dostali jeszcze od nas przesyłki o kontakt na adres: szymon@magurycz.org. Nie chciałbym nikogo pominąć![]()
Chris
powiem tak: gdyby wskazane działania miały nastąpić komercyjnie, można by było tę kwotę pomnożyć razy trzy co najmniej... Innymi słowy, to czego od was potrzebujemy to koszt chemii konserwatorskiej, koszt przemieszczenia się do Berechów ze sprzętem i koszt wyżywienia. Od początku jest tu mowa o akcji społecznej, której koszty ograniczamy do minimum, czyli tego czego nie możemy sami sfinansować. Sama praca odbędzie się bezkosztownie, taka natura Magurycza od początku.
Jeśli zamieszczony poniżej post Bertranda nie zadowala Cię, pytaj proszę dalej, a odpowiem chętnie, jak najbardziej publicznie, nie ma nic do ukrycia.
Wszystkim donatorom zamierzam wysłać rozliczenie, aby mieli jasność na co ich pieniądze zostały zużyte.
Ślę serdeczności cmentarne, choć nie śmiertelne w żadnym wypadku![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)