Chris
powiem tak: gdyby wskazane działania miały nastąpić komercyjnie, można by było tę kwotę pomnożyć razy trzy co najmniej... Innymi słowy, to czego od was potrzebujemy to koszt chemii konserwatorskiej, koszt przemieszczenia się do Berechów ze sprzętem i koszt wyżywienia. Od początku jest tu mowa o akcji społecznej, której koszty ograniczamy do minimum, czyli tego czego nie możemy sami sfinansować. Sama praca odbędzie się bezkosztownie, taka natura Magurycza od początku.
Jeśli zamieszczony poniżej post Bertranda nie zadowala Cię, pytaj proszę dalej, a odpowiem chętnie, jak najbardziej publicznie, nie ma nic do ukrycia.
Wszystkim donatorom zamierzam wysłać rozliczenie, aby mieli jasność na co ich pieniądze zostały zużyte.
Ślę serdeczności cmentarne, choć nie śmiertelne w żadnym wypadku