Piotrze,
Już wiele razy przerabialiśmy na Forum dyskusje o Chacie Socjologa, w których jedni na nią pluli, inni jej zaciekle bronili. Jestem jednym z Otrytczyków. Właśnie wczoraj wróciliśmy z imprezy pożegnalnej Marasa, który kończy swoje gospodarzowanie. Gdybyś mógł być świadkiem wspaniałej, rodzinnej atmosfery, jaka panowała w chacie przez tych kilka dni, może jednak zmieniłbyś o nas zdanie. Maras dostał album z fotkami i wpisami od nas i obejrzeliśmy (laptop, rzutnik) prezentacje o Marasie, przygotowane specjcalnie na tę okazję. Było przesympatycznie. Oczywiście piliśmy - jak to na imprezie, ale, Wiesz - nikt nie rzygał. Co do mycia - nie zaglądam innym w majtki, więc nie wiem. Pewnie jedni się myli, inni nie. Czy to ważne?
Nie wiem czy w innych chatach panuje taka atmosfera jedności, wzajemnej życzliwości i tolerancja. A Ty wiesz? Pzdr


Odpowiedz z cytatem