Cytat Zamieszczone przez Ajgor
3. Rozumiem niechęć różnych osób do siebie, ale mam prośbę do Ciebie Kriss, byś wyluzował. Twoja odpowiedź Piotrowi była na jego poziomie, a niestety w takim przypadku gość dostaje potwierdzenie swoich słów: no proszę reagują po chamsku! (to że własnej nieprzyzwoitości nie zauważa to jest bez znaczenia). Także Kriss, rozumiem że Ty niechętnie byś widział KIMB na Otrycie, ale ja z kolei się od tego dystansuję i chcę jasno powiedzieć że bym się cieszył gdyby KIMB kiedyś odbył się na Otrycie.!
Wypada skomentować skoro tyle uwagi mi poświęciłeś, ale to juz mój ostatni post w tym wątku - nie ma sensu wzniecać niepotrzebnej dyskusji.
Mam wrażenie że wszedłeś w ten wątek nie czytając posta z którego to się zaczęło, ani mojego poprzedniego bo go skrzętnie pominąłes odwracając kota ogonem.
Rozumiem że bronisz dobrego imienia Chaty, choć lepiej byłoby to robić bardziej obietywnie zamiast pisac uwagi o moim poziomie, nieprzyzwoitości, itp - a kolege-"winowajce" poklepywać po plecach i nie zauważać nic zdrożnego w tym co napisał. Może przy okazji napomknij koledze, że nie najlepszym pomysłem jest publiczne pisanie w sposób, który może rzutować na dobre imię Chaty, bo to co ja pisze to pisze ja, moje świadectwo, mnie nie lubią, mój poziom, moja nieprzyzwoitość - ale Chata Socjologa to chyba coś więcej niż buda na Otrycie, prawda?
Wstaw sobie w przykład o hotelu pracownika, ktory publicznie mówi jakiejś grupie że szkoda dla nich tej budy. Co zrobiłby właściciel?
Nigdy jakos nie przyszłoby mi do głowy, żeby komuś powiedzieć szkoda dla Ciebie/Was tej budy - nie przychodzcie np. na KIMB. I nie ukrywam, że nadal mam nadzieję, choć coraz bardziej płonną, że osoba ktora się o to pokusiła wytłumaczy ludziom którzy wpisują się na listę obecności KIMB oraz tym, którzy chcieliby a z róznych przyczyn nie mogą tam być - dlaczego szkoda dla nich Chaty Socjologa? I nie jest to pytanie do Ciebie, bo napisałeś jasno i wyraxnie, że dystansujesz się od tej wypowiedzi. Zatem o czym my tu w ogóle gadamy? Mnie nie musisz niczego tłumaczyć, ani ja Tobie.
Koncze bo wyczerpał mi sie limit karykaturalnego samozadowolenia i musze troche podładować akumulatory