Są w moim typie. Nie noszą obcasików, nie zachowują sie jak "damy", nie są w pretensjach. Swojego wdzięku i urody nie podtykają facetom nachalnie pod oczy za pomocą makijaży, falbanek, kokardek, ażurowych pończoszek i innych fiu bździu. Trzeba je dostrzec pod utytłanymi w błocie spodniach, kurtkami i buciorami. Oczywiście to jest za trudne dla głupich facetów, ale mądrzy to widzą. I tacy są potrzebni kobietom bieszczadzkim, bo z głupimi w górach same kłopoty, prawda? Wszystkiego Naj...