" ...Potem już bez słowa nadstawiasz swe biodra
w takt walca sie kołyszesz jak na wodzie brzytwa
tak skąpa w całowaniu tak w pieszczotach szczodra,
gdy spełnia się naszych bosych ciał modlitwa

I kiedy już o wszystkim powiemy o trosze
kiedy świt lepkim słońcem obmyje nam twarze
z mej kieszeni ostatnie znów wysupłasz grosze
i po wódkę w dzień nowy iść każesz..."

A i samego najpiekniejszego dobra wam nasze bieszczadzkie słońca zycze...Oby nam was nie zabrakło nigdy przenigdy w tych ubóstwianych przez wielu góra...Trwajcie badzice zawsze wesołe i dzielne...