Tak, to jest ta platforma, która choć świeża już wzbudza powszechne zainteresowanie.
Znaczy się - udało się inwestorowi stworzyć atrakcję turystyczną.
Przepiękny daszek wykonany ze stylowego gontu kończy się pół metra wcześniej niż podłoga, tak aby spadająca w czasie deszczu woda mogła swobodnie zalać podłogę (wraz z przebywającymi tam turystami)
Regulaminu nie przyuważyłem, ale liczę na to że jeśli do tej pory go nie ma to wkrótce będzie.
Jeśli nie umieści go inwestor to proponuję siłami społecznymi stworzyć taki regulamin i umieścić go w tym miejscu.
Wpis Wojtka proponuję jako inspirację do tej radosnej twórczości.
Kontynuując temat pożytecznych obiektów w Bieszczadach - kto zgadnie, ile kosztowało to cudo? Można też zgadywać, gdzie ono stoi, ale to już jest łatwiejsze
DSC00231.JPG
To dla amerykańskich komandosów. Sama wiata nie ma ścian, tylko dach, więc na nocleg kiepsko się nada. Budują pełno tych deszczochronów a pożytku z tego nie ma. Przed deszczem ochroni kurtka z kapturem czy drzewo a nie ma się gdzie kimnąć tak normalnie, legalnie, za darmo, tylko trzeba się po krzakach chować z namiotem.
hamak tam powiesi :)
To jest nad jeziorkiem Bobrowym, czy gdzieś indziej?
Czy ktoś mógłby mi dokładnie określić gdzie biło "źródełko pod Tołstą" zanim podobno asfaltem zalali drogę?
"I znów na Grenlandię wzięliśmy kurs a za nami kochany dom..."
Aktualnie 13 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 13 gości)