Był w okolicy i nie wstąpił...ech
To może jeszcze anegdotka ...Kilkanaście lat temu mieliśmy z rodzinką w Sanoku wizytę włamywacza, mieszkaliśmy wtedy na parterze wielkiej płyty... delikwent zdjął buty, cichutko wlazł na balkon, uchylił drzwi od pokoju i ... wtedy rzuciła się na niego nasza suczka, Aza - owczarek niemiecki... Nagła ucieczka i szok spowodowany tym zajściem - facet zostawił reklamówkę z dokumentami i swoimi rzeczami pod balkonem, co szybko zabezpieczyła Policja... Okazało się że pacjent wyszedł dwa dni wcześniej z ośrodka wczasowego ZK Uherce, i po kilku dniach odnaleziono Go w ów "piwniczce"



Odpowiedz z cytatem