Czyżby to było to miejsce, którego krzychuprorok i ja nie znaleźliśmy?
Czyżby to było to miejsce, którego krzychuprorok i ja nie znaleźliśmy?
Czterech panów B.
Tak, to jest to miejsce:
detal40.jpg
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Jeśli to jest oficjalna nazwa geograficzna, to należy pisać dużą literą.
A jeśli nie, to bawicie się we własnej piaskownicy resztę dzieci ignorując.
To, że ludzie nie piszą, nie próbują odpowiadać, nie oznacza, że nie czytają ... a wtedy chcieli by po prostu przeczytać odpowiedź.![]()
Dzięki tomas! Na mapie Krukara "Bieszczady Wysokie" oprócz ruiny dzwonnicy jest zaznaczona ruina kaplicy - masz może zdjęcie tej kaplicy?
Złośliwości bym sobie darował, Batek już wyjaśnił o co chodzi, ja tylko potwierdzę, że jeszcze nie zostawiłem żadnej zagadki bez odpowiedzi. Umieszczając zagadki chcę pokazać jakieś ciekawe miejsca więc bez podania rozwiązania ta zabawa nie miałaby sensu.
Podpowiedź do zagadki:
detal41.jpg
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
I właśnie z tego powodu ( z całą sympatią i szacunkiem dla Ciebie ) nie biorę udziału w odgadywaniu Twoich zagadek. Chciałbym się jednak czegoś nowego dowiedzieć, a jeśli z góry wiadomo, że mimo prób można się obejść smakiem, to dla mnie jest to zabawa bez sensu.
A dzięki umieszczanym detalom w tym ogólnym wątku, poznałem kilka ciekawych miejsc, które mogłem odwiedzić w czasie swoich wycieczek.
Jak wiadomo czytają nas miliony, nawet jeśli się nie odzywają:
Niestety na zaangażowanie się w jakikolwiek sposób w życie i istnienie forum (i nie myślę tu o tej uroczej reklamie na górze strony – to chyba tylko tak w ramach ćwiczenia cierpliwości ciągle funkcjonuje...) decyduje się zaledwie około 35-50 osób (w porywach może ciut więcej:) ). Biorąc więc to wszystko pod uwagę, jeśli zadaję jakąś zagadkę, to z nadzieją, że ktoś odgadnie lub przynajmniej będzie próbowałi z myślą o podaniu odpowiedzi, żeby inni forumowicze coś na tym skorzystali. Około 80% detali (jeśli nie więcej), przeze mnie pokazywanych jest zaznaczonych na mapach Bieszczadów. Oczywiście są też takie miejsca, na pokazanie których się nie decyduję, z oczywistych jak myślę względów – o większości czytających forum nic nam nie wiadomo a chciałbym żeby niektóre, niezbyt popularne i nieznane szerzej miejsca jak najdłużej pozostały takimi jakie były do tej pory. O takich miejscach zwykle rozmawiamy na KIMB-ach, RIMB-ach, comiesięcznych spotkaniach rzeszowskich oraz przy innych okazjach wyjazdowo-spotkaniowych.
Ale jak mawiał poeta: ja tu parle, parle, a tu sucho w gardle – dość więc tego smęcenia i przejdźmy do konkretów, czyli rozwiązania zagadki, niestety w tym wypadku w formie bardzo przeze mnie nie lubianej, mianowicie sam sobie Bazyl odpowiesz! Jest to już chyba stan poważniejszy niż zwykła rozmowa z samym sobą, więc jeśli przez Was będę musiał rozpocząć leczenie pod okiem jakiegoś specjalisty, to mam nadzieję na wsparcie z Waszej strony i to nie tylko duchowe. Kamienie ze zdjęć można odnaleźć na tej polanie podszczytowej:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post116281
Jest to cmentarz z I wojny światowej, na którym pochowano 654 żołnierzy armii austro-węgierskiej i rosyjskiej. W latach 50 ubiegłego wieku cmentarz został zniszczony w związku z umacnianiem granicy Związku Radzieckiego. Widok z cmentarza na stronę północną:
widoczek59.jpg
Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 09-01-2013 o 17:47
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Aktualnie 3 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 3 gości)