Brawo Bertrand :D
Kilka (z 10) lat temu prace zrywkowe prowadził tam ś.p. Staszek Hodiak,wtedy chyba podleśniczy.Jeden z jego ludzi(nie pomnę nazwiska-opisywana już tutaj skleroza :( )próbował naprawić deta,det się odhamował i go najechał ze skutkiem
Staszek niestety też już nie żyje,utonął w Solinie ,ale tutaj pozostał po nim wzorcowo prowadzony las - przykład doskonale wykonanej roboty leśnika.