Aaaa, czyli to ten dom, w ktorym ktoś strzela z wiatrowki od puszek po piwie??? Może nie nagminnie, ale widziałem pozostałości takich zabaw chyba 2 razy.

Przy tej chatce na zdjeciu nigdy nikogo nie widzialem. Nie widać śladów użytkowania, ale także nie niszczeje od paru lat. Ktoś się musi tym opiekować chyba.