Mysle, że Tarnica jak najbardziej jest w waszym zasięgu. Po drodze (na szerokim wierchu) jest wprawdzie 2-3 podejścia po skałkach (w lecie żaden problem) ale idąc ostrożnie nie bedzieciew mieć problemu. Radzę jednak na próbe, zupełnie lajtowo, dla rozciągnięcia mięśni zaliczyc wetlińską. Zawsze to jednak krotki szlak i bardzo blisko (bo na szczycie) jest schronisko z dyżurką GOPRU. :D i herbata z prondem. Bawcie się dobrze. Zazdroszczę wam szczerze bo ja nie moge na razie się ruszyc.