Wypożyczę konia w Bieszczadach na kilka dni.
Chętnie hucuła (choć niekoniecznie), który w jakimś stopniu mógłby podążać sam.
Może być też rumak gospodarski, z reguły używany do prac polowych :)


Będę w pojedynkę, cel: spokojne przejażdżki zalesionymi drogami, bez wyczynów sportowych lub jakiegoś napięcia czasowego.
Wiem, że większość stadnin obawia się wypożyczyć konia niedzielnemu turyście-jeźdźcowi, może poranić doborem nieodpowiedniego szlaku lub zamęczyć konia w słońcu itd.
Mam pewne doświadczenie w jeździe, dzikim terenie (także miejsca dość odległe i odludne poza Polską).
Nocował będę w namiocie, konia zwróciłbym po tych kilku dniach.
Preferuję zdecydowanie samodzielną jazdę, bez przewodników, meldowania się w stadninie na noc itd.
Nie mam własnego siodła.


Czy znacie osobę, stadninę skłonną do takiego wypożyczenia?