Witam
właśnie dziś w nocy wróciłem z Bieszczad, na Otrycie w chacie spędziłem czas na "fizolofaniu", "dłubaniu dziada" i "bynajmowaniu się" było miło, sympatycznie, ciepło a i widoki przepiękne.Byłem pierwszy raz w Bieszczadach i czym prędzej chce tam powrócić, żeby pogrążyć się w powolnym rozmyślaniu
nad sensem palenia papierosów w życiu czy pobić rekord w podejściu na góre
pozdrawiam gospodarzy i wszystkich bywalców !!!
Do zobaczenia na górze :)
Seba