W sumie to chyba kazdy "debiutant" Bieszczadow ma w planie szybko tam powrocic, ze o Otrycie nie wspomneZal tylko, ze z kazdy rokiem wiecej pojawia sie tych "plastikowych" turystow w wypasionych furach ;/ ktorzy kompletnie nie pasuja do tamtych rejonow i ich krajobrazu, aczkolwiek ciagle sa tam "bieszczadzkie klimaty". Dosc powiedzec, ze podczas jednej z tych wczesniej wspomnianych moich wypraw wypuscilismy sie na 3 dniowa nieoszlakowana trase po tzw "Worku Bieszczadzkim". Przez te pare dni spotkalismy doslownie kilku ludzi - coz to bylo za przezycie - kompletna glusza i dzika przyroda. Swoja droga mielismy swietnego "prowadzacego" - jezeli "Wicherek" kiedys tu zjarzysz to serdecznie pozdrawiam. Chlop prowadzil nas po tych kniejach niemal koncertowo
![]()


Zal tylko, ze z kazdy rokiem wiecej pojawia sie tych "plastikowych" turystow w wypasionych furach ;/ ktorzy kompletnie nie pasuja do tamtych rejonow i ich krajobrazu, aczkolwiek ciagle sa tam "bieszczadzkie klimaty". Dosc powiedzec, ze podczas jednej z tych wczesniej wspomnianych moich wypraw wypuscilismy sie na 3 dniowa nieoszlakowana trase po tzw "Worku Bieszczadzkim". Przez te pare dni spotkalismy doslownie kilku ludzi - coz to bylo za przezycie - kompletna glusza i dzika przyroda. Swoja droga mielismy swietnego "prowadzacego" - jezeli "Wicherek" kiedys tu zjarzysz to serdecznie pozdrawiam. Chlop prowadzil nas po tych kniejach niemal koncertowo
Odpowiedz z cytatem