Nie tracę nadziei. Poprzedni mój wyjazd w listopadzie zdecydował się w piątek o 18.00, po 21 byłem za Gdańskiem, a rano w Sanoku w muzeum i oglądałem piękną ceramikę.
Może i tym razem się uda?. Czego Tobie i sobie życzę.
Długi
Nie tracę nadziei. Poprzedni mój wyjazd w listopadzie zdecydował się w piątek o 18.00, po 21 byłem za Gdańskiem, a rano w Sanoku w muzeum i oglądałem piękną ceramikę.
Może i tym razem się uda?. Czego Tobie i sobie życzę.
Długi
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)