Ja nie pracowałam, cudnie się leniłam na każdej dostępnej odosobnionej łące jaka znalazłam :) bylo cudnie , cicho i odludnie :) w Smereku byłam .... fakt zaobserwowałam tony mróweczek, przesuwających się gdzieś w dole i w górze, ale jak się chce to zawsze sie znajdzie pustki i ciszę .... :)


PS. poza mgiełka, tam to jest wykluczone... :P