miejsce legalnego noclegu z zasady nie jest juz miejscem dzikim.. bardzo wspolczuje osobom ktore twierdza ze kazdy w czasie noclegu robi wokol siebie bagno i gnoj- wspolczuje ,widac tylko takich ma znajomych i tylko takich ludzi wokol siebie spotyka.. ktos kto chce nocowac w dziczy, widac nie lubi syfu i wszelakich innych oznak cyfilizacyjnego bagna wiec szuka miejsc gdzie one nie dotarly i chce te miejsca takimi zachowac.. poza tym rozwalaja mnie moralizatorskie tony na forum , bo jesli ktos pyta o rade to nie po to zeby posluchac wymadrzania.. a stwierdzenia "jestes przestepca" lub "ty lepiej w bieszczady nie jedz" sa po prostu zalosne...
jesli ktos nie sypial w dzikich miejscach i nie spotykal ludzi , ktorzy robia to czesto i nawet rozszesuja trawe po namiotach zeby nie byla zbyt zgnieciona gdy odchodza niech lepiej niech sypia w swoich schroniskach i polach namiotowych i nie odzywa jak nie ma nic ciekawego do powiedzenia...