Nie powiem. Poczułem się z lekka dotknięty choć nie zmieszany> nie chciałem na to odpowiadać ale odpowiemZamieszczone przez buba
Buba nie czytałaś chyba dokładnie moich postów. Ja naprawdę wiem że są ludzie którzy potrafią zadabać o miejsce w którym nocuja (z tym czesaniem trawy to lekka przesada), ale znam tez ludzi po których nie pozostaje kamień na kamieniu. A ludzie w Polsce są równi wobec prawa. Nie można powiedzieś on może sie rozbijać a on nie może w górach. Przyjedzie taki (...piiiii....) i powie "Dlaczego mi nie wolno sie rozbić pod haliczem? Taka Buba może wiec i mi wolno!!! Aże przyjechaliśmy na 5 namiotów? Cóż nie jestem dzikusem, lubie towarzystwo." I co należy mu pozwolić? Muslisz że posprzątaja po całonocnej libacji? Ja sie nie zgadzam!
A ja jestem ten ważniakZamieszczone przez buba
Jestem prawnikiem i legalistą. I będę w górach przestrzegał prawa i zdrowego rozsądku!!


Odpowiedz z cytatem