Strona 5 z 10 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 95

Wątek: Bieszczady - instrukcja obsługi :)

  1. #41
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    warszawka
    Postów
    129

    Domyślnie

    Pozostaje mi tylko z sentymentem wspominać czasy, kiedy podobne rzeczy wyrabiałem. Teraz po latach wychodzi wszystko w placech, kolanach i łokciach. Ale co tam.....każdy kiedys był młody, ja przynajmniej miałem możliwość bycia w dzikich Bieszczadach, kiedy nie było jeszcze niektórych dróg, kolejka jeździła z Rzepedzi do Wetliny i Moczarnego, sklep w Wetlinie był jeden, w Cisnej także, a jak się wchodziło do schroniska na Połoninie Wetlińskej trzeba było odsunąć konia permanentnie zastawiającego drzwi wejściowe, bacząc jednocześnie by w coś nie wdepnąc po ciemku.....
    A kto pamięta poranne budzenie w oślim wykonaniu...?

  2. #42
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie

    Chyba przesadzasz z tymi kolanami itp,też pamiętam tamte czasy a zimno było tak samo wtedy jak i dzisiaj
    Może nawet dzisiaj mniej dokuczliwe bo i sprzęt nie ten...
    Pmiętam noc w starym schronisku w UG chyba w `81 lub coś koło tego,jak rano w celu "odcedzenia" chciałem wyjść na zewnątrz i przymarzła mi ręka do klamki :D (od wewnątrz).Ja do termometru a tu słupka nie ma,a skala do -40.Chyba w Stuposianach było zmierzone tej nocy -41,8.A spało się w anilankach..Dzisiaj największy problem to jak zamarznie w nocy piwko.Ale i na to rada jest
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Pozdrav

  3. #43

    Domyślnie Hmm

    Jeśli chodzi o poznawanie Bieszczadów - polecam na pierwszy raz trasy chatkowo-studenckie / bazowe. Można próbnie przespać na sianie, aby ew. móc się do namiotowania przygotować.

    Można skakać "bazowo", za punkt wypadkowy obierając Kolibę, bądź Kalnicę. W takim wypadku zmiana bazy następuje co ok. 4 dni, co ułatwia samochód.

    Jeśli ktoś nie zna własnego organizmu, tolerancji na stres, wysiłek i głód namiotowanie/płachtowanie jest kiepskim pomysłem. Przymrozki zdarzają się przez cały rok, tolerancja na zimno jest kwestią indywidualną.Nie mówiąc już o wątpliwej legalności takiego rozwiązania.

    Odnośnie innych punktów - sklepy są dość gęsto.Plecakując jedzenie na 1,5 dni się bierze najczęściej. W większości wsi są sklepy.
    Pozdrawiam z dalekiej północy,
    Marcin.

  4. #44
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Browar
    Dzisiaj największy problem to jak zamarznie w nocy piwko.Ale i na to rada jest
    Ooo własnie idzie do mnie przesyłka z takim Colemankiem
    http://www.doczu.pl

  5. #45
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,640

    Domyślnie

    a czy to to jest wydajniejsze niż te współczesne mi palniki? Czy to tylko przez sentyment?
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  6. #46
    Bieszczadnik Awatar malo
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    okolice 3-city:506908042
    Postów
    509

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Barnaba
    a czy to to jest wydajniejsze niż te współczesne mi palniki?
    Na pewno mniej wygodne gdy się nieumięjętnie tym posługiwać i benzyna wylewa się na łapy i w ogóle.
    Ale właśnie Browar, czyzbyś jeszcze używał (lub towarzysze) tego ustrojstwa?
    (Po akcesoriach w tle wnioskuję że to współczesne zdjęcie.)
    ----------------
    pozdrawiam
    malo

  7. #47
    Bieszczadnik Awatar KKKrzychoo
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Lublin
    Postów
    265

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez malo
    Ale właśnie Browar, czyzbyś jeszcze używał (lub towarzysze) tego ustrojstwa?
    (Po akcesoriach w tle wnioskuję że to współczesne zdjęcie.)
    Ustroństwo???? A czy ktoś pamieta jeszcze kuchenki made in cccp rozsówane ze zbiorniczkiem obok w kształcie walca. To dopiero było g....o raz mało drewnianego domku nie spaliłem gdy próbowałem ugotować grochówke z proszku marki winiary (wtedy tylko taka była ). Zapalio się wszytko łęcznie z kuchenką a zupy i tak nie ugotowałem

  8. #48
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KKKrzychoo
    To dopiero było g....o raz mało drewnianego domku nie spaliłem gdy próbowałem ugotować grochówke z proszku marki winiary (wtedy tylko taka była ). Zapalio się wszytko łęcznie z kuchenką a zupy i tak nie ugotowałem
    To nie gówno, tylko normalny objaw przegrzania zbiornika. Zadziałał zawór bezpieczeństwa i zaczeła pluć ogniem. Trzeba było o tym pamiętać.
    Cytat Zamieszczone przez Barnaba
    a czy to to jest wydajniejsze niż te współczesne mi palniki?
    Zależy jakie palniki masz na myśli.
    Czy wydajniejsze nie wiem, na pewno tańsze w eksploatacji, ale moc ma porównywalną a nawet nieco słabszą niż palniki gazowe, bo ok 2400W.
    Poszukuję czegoś nie na gaz, na wyjazdy, gdzie gazu w kartuszach nakręcanych nie dostanę W domyśle, na przysżłoroczną wyprawę nad Bajkał.
    Cytat Zamieszczone przez malo
    Na pewno mniej wygodne gdy się nieumięjętnie tym posługiwać i benzyna wylewa się na łapy i w ogóle.
    No ale tak jest ze wszystkim. Generalnie, gdy ktoś umie czytać, lub ma odrobine doświadczenia bardzo zacne ustrojstwo.
    http://www.doczu.pl

  9. #49
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,640

    Domyślnie

    Dla kogoś nie studiującego wymyślono ostatnio "multi fuel", czyli takie coś na wszystko co się pali:) Na wschodzie może być to dobre całkiem, ale ile kosztuje, i jak się sprawuje- nie wiem. Ja mam jakieś coś "z dolnej półki" na gaz i nie narzekam:)
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  10. #50
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Poznan
    Postów
    158

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KKKrzychoo
    A czy ktoś pamieta jeszcze kuchenki made in cccp rozsówane ze zbiorniczkiem obok w kształcie walca.
    Nawet gdzieś w piwnicy taką kuchenkę mam. Faktycznie wg. instrukcji nalezalo najpierw wylać trochę paliwa pod zbiorniczek i podpalić, by go ogrzac, inaczej nie bylo ciągu i benzyna nie dochodzila do palnika. Palnik udawalo mi sie zapalić raz na dwie-trzy próby, benzynę pod zbiorniczkiem - zawsze.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Instrukcja wpisywanie się do kalendarza
    Przez andrzej627 w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 15-04-2016, 16:05
  2. O rowerach, ich naprawie i obsłudze
    Przez Wojtek Pysz w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 29-05-2013, 14:11
  3. Długi pobyt
    Przez Zdradzony Maz w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 21-07-2010, 11:28
  4. Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 13-03-2010, 17:45

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •