Cytat Zamieszczone przez zillo
przeżyłem te kilka nocy, ale było mi zimno.
A i tak o ostatecznie o wszystkich odczuciach decyduje indywidualność organizmu.
Pamiętam jak się zdziwiłem, gdy śpiąc (właść. leniuchując, paźdź/listop.) w takich warunkach, zimno zaczynałem odczuwać dopiero ok. godz 8. Czemu organizmowi nie było zimno w nocy ale właśnie rankiem, nawet nienajwcześniejszym?
(Nawiasem mówiąc zauważyłem to niedaleko Ciebie bo w Zielonce.)
No ale obecnie już wszystko "w normie" bo jeśli zimnawo to już raczej w nocy.
Więc to odczuwanie może być dziwnie zmienne nawet u jednej osoby.