Dla kogoś nie studiującego wymyślono ostatnio "multi fuel", czyli takie coś na wszystko co się pali:) Na wschodzie może być to dobre całkiem, ale ile kosztuje, i jak się sprawuje- nie wiem. Ja mam jakieś coś "z dolnej półki" na gaz i nie narzekam:)
Dla kogoś nie studiującego wymyślono ostatnio "multi fuel", czyli takie coś na wszystko co się pali:) Na wschodzie może być to dobre całkiem, ale ile kosztuje, i jak się sprawuje- nie wiem. Ja mam jakieś coś "z dolnej półki" na gaz i nie narzekam:)
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)