Tego Colemana ze zdjęcia nie trzeba podlewać tylko napompować,odpalałem go leżąc w śpiworku w namiocie.Służył jednocześnie za ogrzewanie namiotu - namiot był rozbity na przednim stawie (pięcistawy)(wiem że nie wolno),na zewnątrz -27 i wiaterek huraganik,a my imprezka w namiocie :D .W schronisku był "milion bułgarów" - sylwester...


Odpowiedz z cytatem

