A więc kumam o co chodzi. Osobiście mam pbmyślone perne rozwiązanie takiego problemu, stosuje to od paru lat i jestem zadowolony. A więc:Zamieszczone przez Zarazek
Uszyć worek, tak jak by na karimate, taki walcowaty, o średnicy nieco większej niż zwinięta karimata. Po włożeniu doń maty, ta się rozwija, dostosowując się do worka. Na koniec w środek wkładam śpiwór. Dzięki temu śpiwór mam po za plecakiem, a przez to że jest owinięty karimatą- i tak nie zmoknie. Dodatkowo, mogę szybko zrobić sobie spanie, nie ingerując w nienaganny ład w plecaku (ROTFL)
Takie rozwiązanie nie wymusza u mnie dylematów jaką matę zabrać- no bo różnica w masie tychże jest zapewne nieznaczna. Może z tą masą mat jestem w błędzie, ale jeśli nie, to po co sie szczypać z jakimiś gramami różnicy, skoro //jak Doczu stwierdził// różnica komfortu jest spora...


Odpowiedz z cytatem