W weekend planuje wybrać się na Tworylne, chyba zabiorę paczkę petard. Wiem, że rezerwat i że trzeba cicho, ale życie ważniejsze. Z miśkiem nie ma żartów a napewno są głodne po zimie.
W weekend planuje wybrać się na Tworylne, chyba zabiorę paczkę petard. Wiem, że rezerwat i że trzeba cicho, ale życie ważniejsze. Z miśkiem nie ma żartów a napewno są głodne po zimie.
]W weekend planuje wybrać się na Tworylne, chyba zabiorę paczkę petard. Wiem, że rezerwat i że trzeba cicho, ale życie ważniejsze. Z miśkiem nie ma żartów a napewno są głodne po zimie.
W majowy weekend możesz śmiało iść na Tworylne. W tłumie turystów którzy w tym właśnie czasie nawiedzają ten szlak, nie masz najmniejszych szans na spotkanie z misiem.
Petard nie trzeba - wystarczy tłum wesołków...
Już chyba pisałam na Forum, że dwa lata temu - nie był to okres weekendowy - szłam od Sudennego świeżymi tropami niedźwiedzicy z małym. Bardzo świeżymi. I nic mi się nie stało.
Bieszczadzkie niedźwiedzie nie atakują bez potrzeby. I unikają hałasu. A jeśli są gdzieś w pobliżu ścieżki nad Sanem, to siedzą cicho, obserwują czekając aż ta egzotyczna jakaś grupa pójdzie sobie dalej i wyniesie się nareszcie z ich odwiecznych terytoriów...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)