Zima tak przy okazji wyszła - ja to tam jesieni szukałem
Pewnie się narażę jak napiszę że psa nie prowadzę a gania sobie obok mnieZamieszczone przez Miejscowy
. Ostatnio (chłe,chłe w maju - już kawał czasu temu) ciągnąc na skróty na Smokowiska w Paśmie Bukowicy wmurowało go i zjerzył się - nic nie widziałem, las bukowy i mimo lekkiej mgiełki raczej dobra widoczność. Zaraz potem już szedł normalnie. Podczas tej samej wędrówki już na polach między Głębokim a Posadą miałem przeciąć wąwozik ze strumieniem. Idąc wzdłuż linii drzew i szukając mniejszych krzaków usłyszałem dość głośne jakby klaskanie. Miałem w pamięci że jakieś 2tyg. wcześniej niedźwiedź przegonił gościa w okolicach Rymanowa więc i trochę stracha miałem
System ostrzegania wogóle nie reagował, dłuższe nasłuchiwanie nie pozwoliło przypisać dźwięków do znanych poprzednio ale zastanowiła regularność dźwięków. Okazało się że szmata/folia na gałęzi tak regularnie pluskała się w wodzie.
Jeszcze w tamtym roku wychodząc z Żydowskiego w kierunku Ciechani pies "satelitował" jak zwykle i w pewnym momencie słysze że na coś ujada. Moment później już był przy mnie, zjeźony z podkulonym ogonem i dłuższy odcinek trzymał się nie dalej niż 5m ode mnie
To może być najskuteczniejszy i najprostszy sposób. Poza tym ma jeszcze jedną zaletę - w sumie nie trzeba go zapamiętywać![]()



Odpowiedz z cytatem
