Strona 87 z 93 PierwszyPierwszy ... 37 77 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 861 do 870 z 958

Wątek: Niedźwiedzie i wilki

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2010
    Postów
    675

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Wczorajszy nius ze Słowacji ;
    The body of a 57-year-old man was found in Banskô Valley in the Liptov region on June 14, one day after he had went out for a walk, but never returned.
    He was found in the forests above the *****ge of Liptovská Lúžna, with his head, hip and neck mauled. There were fresh bearprints found at the site, said Marína Debnárová from the Lesy SR forestry company.
    The autopsy conducted by the the Institute of Forensic Medicine and Medical Expertise of the Jessenius Faculty of Medicine in Martin on June 15 confirmed that the man was killed by a bear. It is the first case of a bear attack in Slovakia that resulted in fatality.


    Čítajte viac: https://spectator.sme.sk/c/22682569/...n-history.html

    Ciało 57-letniego mężczyzny zostało znalezione w Dolinie Bansko na Liptowie 14 czerwca, dzień po tym, jak wyszedł na spacer, ale nigdy nie wrócił.

    Znaleziono go w lasach nad wsią Liptovská Lúžna z poszarpaną głową, biodrem i szyją. Na miejscu znaleziono świeże odciski niedźwiedzi, powiedziała Marína Debnárová z firmy leśnej Lesy SR.

    Sekcja zwłok przeprowadzona 15 czerwca przez Instytut Medycyny Sądowej i Ekspertyz Medycznych Wydziału Lekarskiego Jessenius w Martinie potwierdziła, że ​​mężczyzna został zabity przez niedźwiedzia. Jest to pierwszy przypadek ataku niedźwiedzia na Słowacji, który zakończył się śmiercią.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Leuthen
    Na forum od
    08.2008
    Rodem z
    Wrocław
    Postów
    689

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    "W Olchowcu w gminie Czarna w Bieszczadach niedźwiedź odwiedza m.in. miejsca, gdzie ustawione są pojemniki, tzw. dzwony, na odpady. Wójt ostrzega przed drapieżnikiem.

    - Niedźwiedź pojawia się pod tzw. dzwonami na odpady oraz między domkami – powiedział w czwartek wójt Czarnej Bogusław Kochanowicz.

    Jak zaznaczył, Olchowiec, gdzie zazwyczaj przebywa wielu turystów, leży obok dużego kompleksu leśnego. - Tam niedźwiedź prawdopodobnie ma swoją gawrę – dodał.

    Według wójta, "niektóre osoby worki z odpadami pozostawiają obok pojemników". - To sprawia, że niedźwiedź wyczuwa odpady organiczne i przychodzi grzebać w śmieciach – mówił Kochanowicz.

    W poszukiwaniu resztek pojawia się także między domkami letniskowymi.
    Wójt zaapelował, żeby odpady wrzucać tylko do pojemników.

    W poniedziałek wójt Czarnej wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie z wnioskiem o możliwość płoszenia drapieżnika. Zgodę otrzymał w czwartek. Aktualnie trwa poszukiwanie specjalistycznej firmy, która się tym zajmie.

    Równolegle na stronie internetowej gminy wójt ostrzega przed drapieżnikiem. - Niedźwiedź co prawda jest gatunkiem z dobrze wykształconym naturalnym instynktem lęku przed człowiekiem, jednak mając na uwadze znane już przypadki ataków rekomendujemy, aby w trakcie leśnych wycieczek nie zbaczać z wyznaczonych i uczęszczanych tras i szlaków, nie chodzić pojedynczo, obserwować teren w zasięgu wzroku, a także unikać wchodzenia w gąszcz leśnych młodników i zarośli - przypomina."

    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/...side_najnowsze

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2012
    Postów
    850

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Zwierzaki.pl informowały 13 lipca 2021....
    Niedźwiedź w powiecie chełmskim

    Jak informuje serwis lublin112.pl, niedźwiedź na Lubelszczyźnie pojawił się po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat. Jak czytamy, zwierzęta zauważyli strażnicy graniczni, którzy przebywali w okolicach miejscowości Hniszów (gmina Ruda-Huta, powiat chełmski).
    W tej chwili wiadomo, że w okolicznych lasach pojawiła się niedźwiedzia mama z dwójką młodych. Tygodnik „Nowy Tydzień” informując o niedźwiedziach na Lubelszczyźnie podkreśla, że nie ma obecnie informacji co do miejsca, z którego zwierzęta przywędrowały. Możliwe, że przybyły do nas z Ukrainy, ale innym możliwym rejonem są Bieszczady....
    ps.
    ...spory rozrzut...jedna wersja...zza miedzy, druga ok.250 - 300 km...

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2010
    Postów
    675

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki


  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2017
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    45

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    W temacie ochrony wilków (a także innych żab, przepiórek i nosorożców) zauważam występowanie dwóch skrajnych poglądów i stanowisk.
    Pierwsze: strzelać do wszystkiego, co się rusza.
    Drugie: chronić wszystko nade wszystko. W sprawie tego drugiego stanowiska zrobił nam kiedyś wykład wicedyrektor BdPN, gdy szliśmy z kolegą bartolomeo granicą parku po stronie nie-parku. Nie przekraczaliśmy wprawdzie granicy ale nie uchroniło nas to od konieczności wysłuchania wykładu. Była też próba ukarania nas mandatem, ale nie powiodła się. W wykładzie na temat szkodliwości ludzi dla zwierząt był taki argument, że wilczyca (z młodymi?) spłoszona obecnością człowieka musiała powędrować kilkadziesiąt kilometrów na pd.-zach. do lasów na Słowacji. Zdarzenie to było opowiedziane żałosnym i równocześnie oburzonym tonem. Nie rozumiałem tej żałości, bo 40 lat temu też chodziłem "z młodymi" po kilkadziesiąt kilometrów, chociaż nikt mnie nie płoszył;-)
    Chyba trzeba jakoś trzymać ten złoty środek....
    Wyrzucanie zwykłych ludzi z lasów pod pretekstem ochrony przyrody, żeby "elity" mogły w nich "gospodarować" za pomocą strzelb, a także terenówek, motorów itd. bez niewygodnych świadków. Próbowano, czy ciemny lud "kupi" narrację. Wbrew pozorom, oba skrajne poglądy się ŁĄCZĄ I UZUPEŁNIAJĄ. Tylko w odniesieniu do różnych grup społecznych. Przyroda ma być ekstremalnie chroniona PRZED PLEBSEM (a więc zwykłymi ludźmi), a to po to, żeby ELITY mogły strzelać do wszystkiego, co się rusza. Już pisałem, że najmniej bezpieczna jest zwierzyna dziś paradoksalnie w parkach narodowych i co większych rezerwatach, ze względu na ograniczenia wstępu zwykłym ludziom, aż do realizacji hasła "Zostań w domu!". Podawałem już w innym miejscu przykład doliny Wołosatki w BdPN, gdzie ze względu na ogromne trawiaste przestrzenie i niewyrządzanie szkód gospodarce ludzkiej powinny być wielkie ilości saren, jeleni, dzików, a nawet trochę łosi - a nie ma prawie nic...
    Z moich obserwacji wynika, że aktualnie największe szkody, jakie wyrządzają zwykli ludzie jako tacy, to jest wyrzucanie butelek i puszek po piwie, w które łapią się różne małe zwierzęta, a szczególnie żuki gnojowe. Zagrożeniem dla zwierząt nie jest sama obecność człowieka - jeśli już, to psa, nietrzymanego na smyczy czy przy domu. Na coraz większej powierzchni Polski, na szczęście, ten problem rozwiązują samoczynnie wilki. Np. w Górach Świętokrzyskich spowodowały one, paradoksalnie, znaczny wzrost liczebności zwierzyny. A to dlatego, że wypędziły z lasów tradycyjny problem na tych terenach, czyli watahy kłusujących psów. PRAWDZIWE JEDNAK SZKODY W PRZYRODZIE ROBIĄ WŁAŚNIE CI, KTÓRZY POWINNI JE CHRONIĆ. Na różne sposoby. Z jednej strony, ze względu na to właśnie, że ochrona przyrody stanowi wygodny parawan, żeby wyrzucać postronne osoby z lasów i robić tam, co się chce. Ale są to też różne inwestycje, budowy gadżetów: pomostów, wież, ścieżek rowerowych i innych cudów na kiju "dla turystów", przy okazji budowy których nikogo nie obchodzi, jakie znajdują się tam stanowiska np. roślin chronionych, bo ważne jest tylko to, żeby zbudować gadżet. W tym momencie obowiązuje bowiem inna narracja: przymykamy oczy na niszczenie przyrody, bo dzięki temu dobrobyt wzrośnie (wersja dla katolików: "...i dodatkowo RODZINA będzie mogła wypocząć" - bo, jak wiadomo, bez wyposażonych w gadżety "miejsc przeznaczonych dla turystów" jest to niemożliwe).
    A odnośnie ochrony zwierzyny w jej ostojach, to system parków narodowych w obecnej wersji zwyczajnie NIE ODPOWIADA REALIOM OBECNYCH CZASÓW i wilk musiałby mieć wielkiego pecha, żeby zostać wypłoszony przez człowieka z ostoi (i na pewno nie uciekłby tak daleko). System ten tworzony w czasach, kiedy w społeczeństwie obowiązywała zasada "chłop żywemu nie przepuści" i to po długim okresie tępienia drapieżników jako rzekomych szkodników, w dużym stopniu dla ochrony różnych reliktowych zwierząt, w tym właśnie drapieżników. Wtedy zwierzęta uciekały na sam widok człowieka i aby miały zapewniony spokój, trzeba było świat ludzi od świata zwierząt izolować. Dla przykładu, 20 lat temu mówiło się w Górach Świętokrzyskich, że jeleń na widok człowieka ucieka aż 1 kilometr. Teraz ludzie jako całość nie wykazują już instynktownej agresji i chęci tępienia wszystkiego, co się rusza, więc i sytuacja się zmieniła. Jelenie nie tyle uciekają, co zachowują dystans. Traktują nas po prostu tak, jak antylopy na sawannie traktują lwy, leżące pod akacją - dopóki się nie zachowują agresywnie, nie zwracają na nie uwagi. Ba, z różnych części Polski (obrzeże Puszczy Kampinoskiej, Rzeszowszczyzna) znam np. przykłady saren gnieżdżących się w krzakach za stodołą. I to samo dotyczy drapieżników - z Bieszczadów znam człowieka dzielącego miejsce zamieszkania w niedźwiedziem, w jednym z otoczonych zabudową lasków podwarszawskich powstało stanowisko rysia. Widywałem też tropy rysic (i to z młodymi - nikt nie zabiera dzieci w niebezpieczne miejsca) przy ludzkich biwakowiskach, z czego również na terenach mocno otwartych. W Bieszczadach puchacz dopuścił nas na 10 m, w Szczecinie puchacze gnieżdżą się na przedmieściach, a dzienne ptaki drapieżne, krążące nad głowami ludzi, to jest zwykły widok w Bieszczadach. W dodatku wiele zwierząt dawniej reliktowych, ograniczonych do niewielkich powierzchni kraju, poszerzyło znacznie swoje zasięgi.
    Moim zdaniem, dziś należałoby zrobić zupełnie inaczej. Rozluźnić rygory poruszania się po parkach narodowych (szczególnie należy zlikwidować absurdalny już od dekad zakaz chodzenia po nich nocą, służący tylko kłusownikom), natomiast NA WSZYSTKICH DZIKICH TERENACH, nie tylko tych chronionych, urządzenie w regularnych odstępach ostoi zwierzyny, mających status prawny identyczny z rezerwatami. Ustanawiać takie ostoje powinno się w oparciu o miejsca, gdzie już są ostoje rzadkich zwierząt oraz takie, gdzie można się spodziewać ich powstania. Granice takich miejsc powinny być dobrze wyznaczone i to w taki sposób, żeby można Osobną kwestią jest ochrona szlaków migracyjnych zwierząt WEWNĄTRZ kompleksów leśnych (w uwzględnieniem tego, że w górach zwierzyna sezonowo migruje w niższe położenia górskie), a także urządzanie im pastwisk, odciążających uprawy. Dodatkowo uważam, że zakazem polowań powinny zostać objęte wodopoje z sąsiadującymi pastwiskami.
    No, tylko takie rozwiązanie nie jest na rękę tym, którzy chcą ograniczyć maksymalnie ruch w parkach narodowych, by mieć je tylko dla siebie, by móc następnie tępić tam zwierzynę, korzystając z ciemnoty ludu, który "wszystko kupi". I często robią to na zasadzie: "stwórz problem i zaproponuj rozwiązanie". Przez ostatnie 3 dekady mieliśmy sprowadzanie w dzikie miejsca tłumów tzw. stonki, czyli ludzi nie umiejących się zachować w takich miejscach, tylko po to, żeby potem pod szyldem ochrony przed nią zamykać stopniowo te dzikie tereny przed zwykłymi ludźmi i często robiono to z naruszeniem prawa. Tak zrobiono np. na Stawach Milickich - "rozwinięto turystykę", nasprowadzano paniuś z psami (co dodatkowo umożliwiło zabudowanie zbędnych już terenów zielonych w Poznaniu czy Wrocławiu), a potem dla ochrony przyrody przed rzucającym butelkami po piwie Januszem i Grażyną z ganiającym ptaki pieseczkiem zlikwidowano prawie wszystkie szlaki turystyczne, biegnące wokół stawów. I potem dziwnym zbiegiem okoliczności na Stawach nie ma w ogóle orłów rybołowów, mimo, że mają tam doskonałe warunki...

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    Z tymi wilkami to problem jest ? ....czy go nie ma ?
    Na początek usiłowałem się dowiedzieć ile jest wilków w Polsce. W zależności od źródła podawane są liczny od 400 do 2500 ..... trochę duża różnica , skąd się aż taka bierze ?
    Teoretycznie najlepiej powinien wiedzieć RDOŚ, bo przecież oni są od zwierzyny, ale okazuje się że nie mają obowiązku liczenia i bazują na wyrywkowych szacunkach leśników.
    Kto wie , gdzie są wilki i ile ich naprawdę jest ?
    Problem może być z pojedynczymi wilczymi rodzinami, zdemoralizowanymi przez ludzi. A odnośnie tego, ile wilków jest: wilk to duży drapieżnik, żyjący w stadach rodzinnych. Do wykarmienia takiego stada potrzeba dużego terytorium. Te granice rzadko kiedy pokrywają się z granicami obwodów łowieckich i rewirów leśników. Więc jeśli wataha żyje w granicach kilku takich jednostek terytorialnych, to jest kilka razy liczona...
    Ostatnio edytowane przez Anchor ; 17-05-2022 o 07:39

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2022
    Postów
    27

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Co do wilków, to nie wiem czy wiecie, ale z powrotem pojawiły się już w Sudetach. Jak to sie za barali za tępienie żubrów ?:(

  7. #7

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Atak niedźwiedzicy.
    TU

  8. #8

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Niemcy bardzo martwią się o nasze niedźwiedzie . . .
    https://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/n...zadach/23seypc

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar Piotr Niedziela
    Na forum od
    06.2016
    Rodem z
    Jura/Warszawa
    Postów
    227

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Może trzeba im przypomnieć wybite 800 000 dzików....

  10. #10
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2017
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    45

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Niedziela Zobacz posta
    Może trzeba im przypomnieć wybite 800 000 dzików....
    W Niemczech było wtedy DO 5 MLN DZIKÓW: https://www.topagrar.pl/articles/afr...-liczyc-5-mln/! Odstrzał 800 tys. dzików to było wręcz ZBYT MAŁO, bo dziki łatwo podwajają populację w ciągu roku! Całe szczęście, że do Niemiec migrują wilki z Polski, bo bez tego by doszło z pewnością do zaburzenia równowagi w przyrodzie.
    Szokuje mnie, do jakiego stopnia ludzie dają sobą manipulować władzom i mediom i powtarzają wiadomości z tzw. sprawdzonych i wiarygodnych źródeł (czyli z głównego nurtu), rozpowszechniającego w rzeczywistości same manipulacje i plotki. Patrz: kryzys migracyjny, Covid, wojna na Ukrainie. TEGO SIĘ NIE DA SŁUCHAĆ! Coraz większe bzdury leją się z telewizorów, a ludzie wierzą. Mało tego, im większe brednie ludzie słyszą, tym bardziej kurczowo się ich trzymają. Szczególnie w sprawie przyrody powtarza się te kreowane obiegowe opinie. A to o straszliwej rzezi dzików w Niemczech, a to o korniku w Puszczy Białowieskiej (jedni trzymają z rządem, drudzy - z ekologami, a cała sprawa jest tylko biciem piany odwracającym uwagę ludzi w okresie, gdy wycięto 1/5 lasów na polskim Niżu, nb. na wywóz do tej "wspaniałej" Unii; w Puszczy Białowieskiej rabunkowych wycinek jest wciąż niewiele). Albo o polskim żubrze, zabitym przez złych Niemców, nad którym tak płaczą "patrioci". W rzeczywistości w Niemczech odstrzał żubra był bezczelnym wykorzystaniem luki w prawie (żubr nie był w Niemczech objęty ochroną, bo nie zakładano, że może się pojawić), które w tamtejszym społeczeństwie wzbudziło oburzenie. Zaś w Polsce też nie brak identycznych osobników kłusujących żubry jak w Niemczech, tylko u nas jest więcej żubrów, więc można zabijać je SETKAMI... Niestety, chyba nie do wszystkich jeszcze dotarło, że w Polsce mają miejsce masowe "pomyłki żubrów z dzikami" ze strony "elity". Bo do niektórych już tak - już trochę zaczęto się z tego podśmiewać. Albo o "świńskim Covidzie" czyli ASF - próba generalna w skali kontynentu przed Covidem.
    Jak pisał Mark Twain: „Łatwiej jest oszukać ludzi niż przekonać ich, że zostali oszukani”. Wiadomo - bo wtedy człowiek musiałby się sam przed sobą przyznać, że został zrobiony "w jajo". Więc woli brnąć w to "jajo" coraz głębiej...


    NIE, OBRONA WĄTPLIWEGO "HONORU" RZĄDZĄCYCH LASAMI TO NIE JEST DOBRE WYJŚCIE! RACZEJ NALEŻY SIĘ CIESZYĆ, ŻE SPRAWA WYCIEKŁA ZA GRANICĘ I ŻE SĄ W NIEMCZECH TAKŻE LUDZIE, DLA KTÓRYCH POLSKA TO COŚ WIĘCEJ, NIŻ KOLONIA, DOSTARCZAJĄCA TANIEGO DREWNA. W Niemczech istnieją wciąż jeszcze dziennikarze z powołania, bo w Niemczech Zachodnich nie było nigdy takiej sytuacji, jaka u nas była jeszcze w PRL-u, gdy "informacja" polegała na wzajemnym okładaniu się przez "komunę" i "konspirę" i gdy żeby być "dobrym dziennikarzem", należało wiernie służyć swojej opcji i dzielnie kopać tę drugą. Nikt nie musiał wtedy mówić prawdy i to zostało do dziś. W tej chwili różnica jest tylko taka, że część "konspiry" wraz ze swoimi wyznawcami przeszła na stronę "komuny". Dziennikarzom z powołania zostaje w Polsce YT .
    W Niemczech trzeba było wsadzać niewygodnych dziennikarzy za kratki, jak napisali o rozróbach sylwestrowych migrantów muzułmańskich. W Polsce nikt nikogo nie musi wsadzać - dziennikarze sami wiedzą, czego od nich oczekują ich Wodzowie i to właśnie będą pisali. Prawda ich zwyczajnie nie obchodzi. Dziwne rzeczy, które się dzieją z polską, w Polsce mają małą szansę ujrzeć światło dzienne.
    Jak pisał Karol May, n.b. Niemiec: "Wszędzie są ludzie źli i dobrzy". Nie warto trzymać ze złymi tylko dlatego, że są "nasi"...
    Ostatnio edytowane przez Anchor ; 26-02-2023 o 04:43

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)

Podobne wątki

  1. Wędrowanie a wilki
    Przez yeti w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 35
    Ostatni post / autor: 30-01-2007, 00:36
  2. Wilki!!
    Przez ziomalka w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 10-08-2005, 05:49
  3. Niedźwiedzie w Bieszczadach
    Przez kargul w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 04-06-2005, 13:25
  4. Wilki
    Przez pawlem w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 30-06-2004, 18:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •