Cytat Zamieszczone przez jimi_ Zobacz posta
...raz na Łopienniku coś grubego i wielkiego przebiegło przede mną, tuż bliziutko, i nie była to łania czy jelonek, ale zupełnie nie potrafiłam go zobaczyć, gdyż ze stron otoczona byłam krzaczorami i bardzo połamanymi drzewami. słyszałam tylko przede mną bieg: "łup, łup, bum, łup, łup" (na szlaku). ale posłuchaliśmy sobie we dwójkę Jacka Kaczmarskiego i tak jakoś raźniej się zrobiło:))))
Może to żubr był, który mnie lat temu kilka pod Jawornem wystraszył...a ja jego? On to zupełnie szlaku ludzkiego nie unikał, tylko człapał i srał (za przeproszeniem) równo na ścieżce głównego beskidzkiego